2011-11-06 01:25:45
Pierwszy tom , który właśnie trafia do księgarń, to okazja do przypomnienia czytelnikom jednej z najciekawszych postaci polskiej literatury powojennej, autora m.in. , Ikara i Wyspy. - Olbrzymi fresk opisujący epokę i autoportret człowieka niepodległego duchowo - tak określa tę książkę Tomasz Fijałkowski.
, prozaik, reporter, eseista, scenarzysta filmowy i tłumacz prowadził dziennik przez niemal 60 lat, do śmierci w 2003 roku. Pierwszy tom zapisków, który trafia do rąk czytelnika, obejmuje lata 1945-56, najmroczniejszy okres stalinowskiego terroru, początki PRL-u.
Autora poznajemy w 1945 roku, gdy ma 27 lat, a za sobą kampanię wrześniową, lata konspiracji, wreszcie walkę w partyzantce w lasach Kielecczyzny. Zaledwie rok wcześniej opuścił partyzancki oddział, koszmar wojny opisze za kilka lat w tomie opowiadań Buty. Teraz próbuje ułożyć sobie jakoś życie, w miarę możliwości nie idąc na kompromisy z totalitarną władzą. Sam pisze, że w nowe warunki życia wchodzi uzbrojony tylko w spadek dzieciństwa i młodości w II RP - etos przedwojennej polskiej inteligencji. Już z pierwszych stron zapisków dowiadujemy się, że patronem jego postawy życiowej jest , autor .
są wyjątkowe na tle tradycji polskiego pamiętnikarstwa tamtych lat, ponieważ są tak bardzo prywatne, najwyraźniej pisane rzeczywiście tylko dla siebie. Dziennik dla ma być narzędziem kształtowania własnej osobowości, ma pozwolić mu wyjść poza postrzeganie własnej osoby w kontekście doraźnych problemów czy radości.
„Ten pamiętnik ma cel odpowiedzialny i trudny. Ma mnie wyleczyć i wychować. Nie będzie dla mnie rozrywką. (...) Piszę go dlatego, żeby moim postanowieniom nadać cechy odpowiedzialności, żeby nie mogły się rozleźć, rozpłynąć we mgle bezpłodnej chandry, jak tyle razy poprzednio” - deklaruje pisarz.
W niewiele znajdziemy uwag o polityce - wiele, o codziennych zmaganiach ze sobą samym. był jednym z nielicznych pisarzy swojego pokolenia, którzy nigdy nie ulegli pokusie chociażby flirtu z komunistami. Oznaczało to dla pisarza odcięcie od naturalnych źródeł zarobku, czyli publikowania. cierpi męki niepewności co do swego talentu, każda książka, która przygotowuje jest odrzucana przez cenzurę. leży w szufladzie, Buty ukazują się w odcinkach w „Tygodniku Powszechnym”. bieduje utrzymując się z przekładów.
jest przykładem laika, który związał się z katolickim środowiskiem „Tygodnika Powszechnego”. Na kartach zawarł przejmujące świadectwo zmagania się z własnym brakiem wiary, mimo że zazdrościł przyjaciołom oparcia, jakie znajdują w katolicyzmie.
Długoletni współpracownik pisarza, Tomasz Fiałkowski, pisze o tej książce: „Wyraziste, mocne i świetne pisarsko świadectwo obejmuje całe powojenne półwiecze; na razie poznajemy obraz pierwszej dekady. Czas odbudowy kraju i wprowadzania nowego ustroju, grozę stalinizmu i nadzieje odwilży oglądamy z perspektywy człowieka, który nie odmawia uczestnictwa w życiu publicznym, ale nie chce sprzeniewierzyć się własnemu systemowi wartości i płaci za to sporą cenę”.
Wydarzenia historyczne, jak choćby zamknięcie przez władze „Tygodnika Powszechnego” czy Październik "56, sąsiadują na tych kartach z realiami codzienności, co sprawia, że podczas lektury czujemy klimat tamtych lat. ezoteryka Dziennik to olbrzymi fresk portretujący epokę - i autoportret człowieka niepodległego duchowo, konsekwentnie broniącego swoich racji".
ukazał się nakładem Wydawnictwa Literackiego.
Źródło: http://ksiazki.wp.pl/tytul,Ukazal-sie-pierwszy-tom-iDziennikai-Szczepanskiego,wid,14716,wiadomosc.html
Komentarzy: 4
Literacka Nagroda Nobla dla to wyróżnienie literatury światowej i uniwersalnej - komentuje niemiecka prasaDziennik „Die Welt” ocenia, że wyróżnienie dla jest dużym zaskoczeniem, które miesza się z bezradnością dotyczącą interpretacji ewentualnego przesłania tej decyzji
Nakładem niezależnej oficyny Posiew na rynku wydawniczym Rosji ukazała się książka Siergieja Wieriowkina Rozmowy z polskim ambasadorem O polskiej historii i nie tylko, poświęcona historii Polski i stosunkom rosyjsko-polskim w XX wieku
Przedsiębiorstwo Wydawnicze „Rzeczpospolita” SA
Zdjęcia Adama Bujaka prezentujące rekonstrukcję bitwy pod Grunwaldem, uzupełnione wstępem historycznym Krzysztofa Ożoga, znalazły się w albumie Chwała Grunwaldu, który zaprezentowano we wtorek w stołecznym Muzeum Wojska PolskiegoAlbum został wydany dla uczczenia przypadającej w tym roku 600